Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zdradził dziś, że jest szansa, że prędkość 250 km/h na CMK uda się osiągnąć już we wrześniu przyszłego roku. Dzięki temu skróci się czas jazdy pociągiem z Warszawy do Krakowa do godziny i 52 minut a do Katowic pojedziemy w podobnym czasie.
W ubiegłym tygodniu
opisywaliśmy testy prędkości 250 km/h na CMK. To element przygotowań do podniesienia regularnej prędkości
na linii nr 4 od przyszłego roku. Wtedy to, po ponad 20 latach modernizacji, CMK ma być gotowa do codziennej jazdy 250 km/h i dużego skrócenia czasu jazdy z Warszawy do Krakowa / Katowic oraz Wrocławia.
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tym, że podniesienie prędkości i regularna jazda jednostek Pendolino z taką prędkością ma być możliwa w 2 połowie przyszłego roku - bezpieczną wersją jest termin grudnia 2027 roku, natomiast teraz do tej daty odniósł się minister infrastruktury, Dariusz Klimczak.
– Zarówno tabor, jak i infrastruktura kolejowa są technicznie gotowe do regularnej jazdy z prędkością 250 km/h. Deklarację terminu od przewoźnika - PKP IC, który dysponuje tego typu taborem oraz od zarządcy infrastruktury, czyli PKP PLK mam na drugi kwartał przyszłego roku. Chcielibyśmy, żeby to weszło najpóźniej z przyszłorocznym grudniowym rozkładem jazdy. Mam nadzieję, że te prace pójdą nam sprawnie i być może już przy korekcie wrześniowego rozkładu jazdy będziemy mogli regularnie jeździć na odcinku Warszawa – Kraków – Katowice z prędkością 250 km/h – powiedział minister na antenie TVP Info.
Przyspieszenie do 250 km/h
ma skrócić czas jazdy z Warszawy do Krakowa do godziny i 52 minut, a do Wrocławia do 3 godzin. W czasie krótszym niż 2 godziny dojedziemy też dzięki temu do Katowic.